Zarejestruj się na BitBay.net
Home > Aktualności, E-administracja > E-administracja wciąż głównie na papierze

E-administracja wciąż głównie na papierze

Uruchomienie e-administracji w Polsce wydaje się przerastać możliwości każdego rządu, także obecnego. Ciągłe opóźnienia w uruchamianiu kolejnych usług, a także brak zaufania do elektronicznej komunikacji skazują miliony Polaków na ciągłe stanie w kolejkach w urzędach.

Od 1 maja wszystkie urzędy mają obowiązek przyjmowania wniosków i dokumentów drogą elektroniczną. Niestety – nie po raz pierwszy administracja nie jest do tego przygotowana. Opóźnienie w uruchomieniu usługi ponosi, zdaniem, ekspertów, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA).

Resort wicepremiera Grzegorza Schetyny nie uporał się z uruchomieniem Centralnego Repozytorium Wzorów Pism, a także nie opracował zasad tworzenia wyróżników, na podstawie których możliwe będzie opracowanie wzorów pism. To z kolei uniemożliwia przyjmowanie wniosków oraz dokumentów od obywateli. Na dopracowanie systemu potrzeba jeszcze kilku tygodni. Ministerstwo utrzymuje jednak, że będzie gotowe 9 maja.

Jeśli jednak nawet Centralne Repozytorium Wzorów Pism powstanie korzystanie z niego będzie ograniczone do bardzo wąskiej grupy posiadaczy kwalifikowanych podpisów elektronicznych. Zdecydowana większość obywateli ich nie posiada ze względu na koszty oraz niską użyteczność.

Nie tylko jednak administracja rządowa nie jest przygotowana do elektronicznej obsługi obywateli. Gotowe nie są także samorządy i ich instytucje, zwłaszcza w mniejszych ośrodkach, gdzie możliwości korzystania z usług oferowanych przez komercyjne podmioty ograniczone są najczęściej przez pieniądze.

Aby bowiem możliwe było składanie wniosków i dokumentów drogą elektroniczną wszystkie urzędy i instytucje muszą mieć elektroniczne skrzynki podawcze, a także kwalifkowane podpisy elektroniczne. Projekt MSWiA e-PUAP (Elektroniczna Platforma Usług Administracji Publicznej) umożliwia darmowe ich założenie. System został jednak uruchomiony zbyt późno, by można było przetestować jego możliwości. Stąd istnieje obecnie jedynie około 2,6 tys. skrzynek – informuje Gazeta Prawna.

Wnioski i podanie w formie elektronicznej winny być przyjmowane także przez wszystkie sądy. Zapewniony jest również dostęp do Krajowego Rejestru Sądowego (KRS), dzięki czemu można składać wnioski, załączniki i inne dokumenty, a także odbierać korespondencję z sądów czy Centralnej Informacji KRS. Do wszystkiego jednak potrzebny jest kwalifikowany podpis elektroniczny.

Kolejne opóźnienia w informatyzacji kraju oddalają Polskę coraz bardziej od liderów w dziedzinie e-administracji, jak kraje skandynawskie czy Estonia. Dopóki nie będzie można większości spraw urzędowych załatwić bez konieczności ruszania się sprzed komputera i wydawania setek złotych na elektronicznej podpisy kwalifikowane, dopóty nie ma co marzyć o zmniejszeniu kosztów funkcjonowania państwa czy spełnieniu wyborczej obietnicy stworzenia „przyjaznego państwa”.

Źródło: www.di.com.pl .

  1. Brak komentarzy
  1. Brak jeszcze trackbacków

*